jeszcze jeden egzamin. nie wyrabiam. już żyje wakacjami. wiec nauka idzie wyjatkowo opornie. 3 dni nauki. bo coż innego.
to co było kiedys. odeszło w zapomnienie. a ja ucze sie bycia w zwiazku na nowo. takiego zupełnie innego. prawdziwego ? może to wlasnie TEN wlasciwy....