[524] Link 06.03.2008 :: 20:53 Komentuj (3)
ostatnio nie potrafie uzewnatrzniac sie w tym miejscu.
nie wiem. że nie chce wylewac wszystkich żali 'publicznie'
ale chyba nadszedł czas na napisanie czegos. mnie lub bardziej składnego.
studia ?
ten semestr wydaje sie interesujacy. chyba powoli odżywa moj zapał. stram sie systematycznie czytac. bo przeciez mój kierunek to głownie czytanie tekstów.
staram sie systematycznie chadzac na zajecia.
bo doszłam do wniosku. że lepiej siedziec na wykładzie z którego można cos wyniesc. niż zamknac sie w czterech snianach. że lepiej 'obcowac' z ludzmi. niż samotnie gapic sie w sufit.
interesujaca osoba na horyzacie. mam na mysli jedynie wzgledy estetyczne. bo przecież mam kogos kogo kocham.
owszem. jakies dwa tygodnie temu. nasze spotkania to jedynie kłotnie. ciagłe pretensje. dziwny okres.
ale. mimo że TY nie potrafisz[?] unikasz szczerych rozmow. to ja powiedziałam co mi leży na sercu.
'chce żeby było tak jak na poczatku'
mówie. krzycze.
a Ty ?
nie rozdrabniajac sie. nie wdajac w poważne rozmowy.
odpowiadasz. że najpierw mam sobie przypomniec jaka JA byłam na poczatku.
przemyslałam.
staram sie wyeliminowac zachowania. które psuja to co budujemy od połtorej roku.
jest inaczej. bo spotkania nie koncza sie krzykiem. łzami. i tekstami typu 'powinnismy sie rozstac'
teraz licze na to. że Ty też przemyslisz swoje zachowanie.
przecież nie mamy powodow by sie rozstawac.
przeciez z góry ustalilismy. że bedziemy budowac zwiazek na szczerości.
a zdrada ?
nasza umowa. może dla niektórych dziwna.
dzwonimy.
'mam okazje cie zdradzic i zrobie to'
może niektórym wydaja sie to głupim gadaniem. że jak przyjdzie co do czego to jednorazowa przygoda bedzie 'owiana tajemnica'
ale ja już poznałam go na tyle. że wiem. że jak przyjdzie co do czego. to sam mi o zdradzie powie.
'kiedy uśmiechamy sie przez łzy. kiedy przeklinamy sie nawzajem'
nie zawsze jest dobrze.
ale mimo wszystko. w odpowiednich chwilach. uswiadamiam sobie.
że kocham go nad życie.
[525] Link 20.03.2008 :: 21:55 Komentuj (0)
mimo chwilowych załaman. łez. złości i żalu...
dziekuje. dziekuje za te półtorej roku razem. za wszystko co przeżyliśmy. za dobre chwile. gdy moge smiac sie. i cieszyc Twoja obecnościa. wpatrywac w twoje oczy. które tak bardzo hipnotyzuja.
za złe chwile. które pozwalaja nabyc nowych doswiadczen. skłaniaja do przemyslen. i w pewien sposób odswieżaja nasze uczucie.
dziekuje kochany :*
chwilo trwaj....
[526] Link 21.03.2008 :: 13:29 Komentuj (0)
mów co chcesz. ale klimat bożonarodzeniowy. jeszcze chwia i zaczne koledy puszczac ;)